Głodna jak... koza




Głodna jak... koza




Odsłon: 976 | Ocena: | Czas: 2m 58s |


Szukaj




Dyskusja:


Głodna jak... koza Widok piękny, koza przeurocza :D, jednakże mam do ciebie pytaniową prośbę. Walczę z obliczeniem swojego zapotrzebowania, ponieważ dziennie przechodzę bodajże około 8km wraz z krokomierzem, nie korzystam z niego wykonując obowiązki domowe, praca( w zasadzie praktyki, ale stoję, chodzę, troszkę nawet podźwigam) itp., do tego ćwiczę dość intensywnie po około 30 minut na ujędrnienie ćwiczenia z lekkim obciążeniem, jednakże są to męczące, energiczne ćwiczenia, generalnie mało siedzę na tyłku nic nie robiąc i pojawia się właśnie problem, bo nie wiem jaka jest moja aktywność :\ umiarkowana czy wyższa? (20lat, 177cm 64kg) Boję się niedojadania, bo dawno nie miałam wilka ale jedząc 2000-2100 coraz częściej zaczynam czuć głód, błagam pomóż mi <3
Hej Ania. Dzisiaj zdarzyło się coś czego nie rozumiem. Jem odpowiednio od 2 miesięcy. Nie odczuwałam do tej pory głodu, najadałam się do syta. Wydawało mi się, że jem normalnie, ale dzisiaj objadłam się strasznie. Głównie były to orzeszki i czegolada gorzka. Czy powinnam zacząć liczyć kalorie? Może faktycznie jadłam za mało. Mam wpychać w siebie jedzenie jeśli nie czuję głodu?
ale fajna koza... i te piekne widoki😍 a przekaz bardzo sluszny!!
Ha ha cudowna kózka!